Podróżujemy do Polski | 2020-12-29

Czym są Katowice?

Autor:

 

Dla mnie to mnóstwo wspomnień. Miasto to mimo swojej bliskości względem Tychów zawsze było dla mnie odległą krainą (za siedmioma drogami, siedmioma mostami, czy jakoś tak). Pierwszym wspomnieniem związanym z tym miastem był wyjazd do Urzędu Wojewódzkiego po paszport. 4 letni ja, duży autobus i jazda nim całe 40 minut. Mimo obecności mamy i starszej siostry to wydarzenie zapadło mi w głowie chyba już do samej śmierci. Na zawsze w moich oczach utrwaliła się winda jeżdżąca w koło bez zatrzymywania się i odbiór dziwnej purpurowej książeczki (dopiero potem dowiedziałem się, że to okno na świat.) Z Katowicami powiązane są również moje późniejsze wspomnienia. Pierwsza gra planszowa zakupiona na starym dworcu przez tatę (cóż to była za duma nieść pudełko). Muszę również wspomnieć o gimnazjalnych eskapadach z kolegami. Jeździliśmy się do stolicy województwa po płyty winylowe i dziwne sprzętu z demobilu wojskowego. Katowice również są moim miastem studenckim. Mimo, że codziennie do nich dojeżdżałem i ani przez chwilę nie byłem Katowiczaninem, to studiowanie tam pozwoliło chociaż trochę bliżej zaznajomić się z tym miastem. Katowice dało mi jednak coś innego, znacznie cenniejszego niż gry planszowe czy czarne krążki, dało mi przyjaźnie, które trwają do dnia dzisiejszego. Mogę powiedzieć bez zastanowienia, że po części Katowice mnie ukształtowały.

 

Skończmy jednak o mnie. Katowice to bez wątpienia prężnie rozwijające się miasto. Stolica Górnego Śląska oraz miejsce, w którym zlokalizowane są najważniejsze instytucje nowo powstałej „Metropolii”. Katowice to również ważna miejscowość przemysłowa. Obecnie trwa ogromne przeobrażenie z przemysłu ciężkiego na sektor usługowy, tak bardzo charakterystyczny dla miast wysoko rozwiniętych. Dzięki przebranżowieniu gospodarki powstaje tu wiele nowych biurowców, w tym nowoczesne drapacze chmur typu „KTW”. Rozwój usług spowodował również znaczący wzrost kultury. Miasto już na początku lat 90 rozpoczęło budowę nowoczesnej Biblioteki Śląskiej. Obecnie w skład Strefy Kultury wchodzą takie instytucje jak Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia, Międzynarodowe Centrum Kongresowe czy Muzeum Śląskie. Co cechuje te budowle? Nowoczesne gmachy idealnie wtapiające się w krajobraz nowoczesnej metropolii. Ale czy właśnie tego nie oczekujemy od Katowic? Warto w tym miejscu wymienić kilka szczegółów turystycznych. Pierwszym z nim jest wspomniane Muzeum Śląskie. Znaczna część tej instytucji znajduje się pod ziemią. We wtorek bilety są darmowe a każdy zwiedzający może w sposób przystępny oraz nowoczesny poznać historię regionu od starożytności po dzień dzisiejszy. Wejście na wystawę stałą ma formę bramy kopalnianej a wystawa dzieł sztuk robi wrażenie. Warto wspomnieć o szybie stojący obok muzeum. W okresie wiosenno-jesiennym staje się on punktem widokowym z piękną panoramą na pobliskie śląskie miejscowości. Szyb pełni jeszcze jedną funkcję: przypomina zwiedzającym, że znajdują się na terenie byłej kopalni „KWK Katowice”.

Centrum Kongresowe oferuje paletę ciekawych imprez takich jak między innymi: „Śląski Festiwal Nauki” (w którym brałem udział nie raz). Polecam to wydarzenie każdemu głodnemu wiedzy i nowinek technologicznych. Również koneser muzyki znajdzie coś dla siebie w Katowicach. NOSPR zaprasza ze swoim bogatym repertuarem muzycznym, każdego muzykomaniaka.

Katowice to również historia. Dzieje tego miasta nie są aż tak bogate jak losy miejscowości pamiętających pierwszych Piastów (Ba… Katowice nie pamiętają również jako miasto ostatnich Królów Polskich). Początki miasta sięgają ledwo 200 lat wstecz. Wszystko rozpoczęło się w II poł. XIX wieku, kiedy to Tiele-Wincklerowie postanowili rozwinąć swoje nowo zakupione posiadłości. Rozwojowi miasta pomogło również rychłe połączenia Katowic z linią kolejową (XIX wiecznym oknem na świat). Nie napotkamy tutaj średniowiecznych zabudowań, za to sprawne oko turysty dostrzeże piękno secesji, klasycyzmu i niemieckiego neogotyku. Na wzmiankę zasługuje również okres przedwojenny. Kiedy to w nowej stolicy polskiego Górnego Śląska powstawały liczne, nowe budowle modernistyczne (w tym jeden z pierwszych drapaczy chmur w Polsce!). Gmachy te nie pozostawały w tyle ani za stolicą Polski ani za swoimi odpowiednikami w Zachodniej Europie.

Również okres PRL był dla omawianej dzisiaj miejscowości okresem wzrostu, jednak nie był on tak prężny jak ten z XIX wieku. Katowice stały się placem budowy przede wszystkim w latach 60 i 70 XX wieku. Wtedy swoją pieczę nad województwem sprawował między innymi Jerzy Ziętek: generał Wojska Polskiego, powstaniec śląski oraz powojenny Wojewoda Śląski. Głównie dzięki jego staraniom Katowice zaczęły się rozwijać. Okres działalności Jerzego Ziętka przypadał również na okres rozkwitu brutalizmu (nurt modernizmu). Nurt ten cechował się szerokim zastosowaniem betonu. Jego architekci projektowali tak, aby wszystkie budowle powstające z tego materiału nie straszyły swoją bryłą, a nazwa brutalizm (pojęcie te wywodzi z języka francuskiego i oznacza surowy) wcale nie była tak bardzo adekwatna do swojego znaczenia. Spodek, Super-jednostka, Osiedle 1000-lecia czy popularne „Gwiazdy” to nieliczne przykłady tego nurtu  w kraju nad Wisłą, dzięki czemu stają się pomału wizytówką Katowic.

Czym więc są Katowice?

 

Domem, pracą, nauką i spotkaniami towarzyskimi. Cechy te ukazują, że miasto to z dnia na dzień staje się miejscem pozytywnym, ciekawym dla inwestorów, studentów oraz turystów, Oczywiście są tu również miejsca niebezpieczne, mało reprezentatywne i nieprzyjazne. Pomyślmy jednak, które miasto ich nie ma?

 

Kacper Perkowski,

grudzień 2020.

zdjęcia autora

(tekst ukazał się w grudniowym numerze «Wicia» — gazety gminy Wiry)