Podróżujemy do Polski | 2021-03-31

Jedziemy do Mikołowa!

Autor:

Czasami myślami odbiegamy daleko. Marzymy o odległych wyspach, przygodach  i nieznanym. Dla dziecka nawet najbliższe tereny stają się odległymi krainami pełnymi smoków, trolli i elfów. W wyobraźni młodego człowieka stwory te ukrywają się w lasach otaczających drogi i szlaki jakie trzeba pokonać jadąc z dorosłym np. do sklepu. Dla mnie taką mityczną drogą był wyjazd do Mikołowa (posiadał on wówczas sklep, którego próżno było szukać na planie miasta Tychy). Co jakiś czas rodzice wołali: „Jedziemy do Mikołowa”. Wtedy to wiedziałem, że czeka mnie pełna przygód wyprawa, która zawsze kończyła się zakupem chleba rodzynkowego i „Kubusia”. Przyznam się bez bicia: przez długi okres mojego dzieciństwa sądziłem, że Mikołów to tylko market. A… I te dziwne kwadratowe wieżowce obok niego. Jak w dużym błędzie byłem opowiem ciut niżej!

 

Nie ukrywajmy, Mikołów stolicą zabytków nie jest. Raczej nikt nie krzyknie „WOW” kiedy mu się oznajmi, że odwiedziłeś to miejsce. Miasto, podobnie jak jego okolica są atrakcyjne dla turystów, a odwiedzając je w odpowiednim momencie możemy tylko zyskać. Mikołów widnieje jako miasto od kilkuset lat a historia jego zapisana w dokumentach zaczyna się w 1222 roku. Najazdy tatarskie oraz walki książęce o dominację w czasie rozbicia dzielnicowego powodują osłabienie znaczenia miejscowości. Wtedy też siedzibę kasztelani przeniesiono do Pszczyny. Do miasta, z którym Mikołów stał się nierozerwalny na kilka wieków. To właśnie do księstwa pszczyńskiego po wielu zmianach właścicieli, Mikołów ostatecznie przylgnął. Aż do reformy pruskiej z początku XIX wieku kiedy to ponownie odzyskał swoją samorządność.

 

Będąc w Mikołowie można napotkać szereg ciekawych atrakcji. Zacznijmy od natury. W miejscowości tej funkcjonuje Śląski Ogród Botaniczny. Pełni on nie tylko funkcję relaksacyjną ale również edukacyjną. Świeże powietrze, otaczająca przyroda oraz wieża widokowa z kawiarnią. To idealne połączenie na niedzielne, wiosenne popołudnie. Ogród znajduje się w dwóch lokalizacjach, fakt ten sprzyja tylko wyciągnięciu roweru i przy okazji zaliczeniu wycieczki rowerowej. Co prawda ogród nie jest tak stary jak  np. jego warszawski czy niemczański odpowiednik, jednak dla spragnionych zieleni jest rewelacyjnym wyborem.

 

Mikołów to również historia. Przede wszystkim historia. Miejska placówka muzealna działa prężnie. Oprócz wystaw, spotkań oraz (historycznej) biblioteczki jaka funkcjonuje w tym miejscu został wytyczony, staraniem pracowników placówki, „Szlak Zabytków Miasta” z tablicami informacyjnymi w ciekawych miejscach Mikołowa. Obecnie liczy on 4 punkty ale nie są to wszystkie atuty architektoniczne tej miejscowości a sam szlak zapewne będzie rozwijany.

 

Pierwszym obowiązkowym miejscem jest rynek. Mikołowski, mimo wielu przebudowań posiada ciekawą oraz typową dla niemieckiego osadnictwa zabudowę. Pierwotny ratusz spłonął w wielkim pożarze miasta z 1794 roku. Wraz z merostwem w pożodze spłonęło doszczętnie archiwum, zacierając tym samym szlaki dla historyków. Nowy ratusz postawiano w 1795 roku i do dnia dzisiejszego cieszy oczy Mikołowian. Stare fundamenty można oglądać przez szklaną szybę w centrum rynku. Miasto z tradycją to również religia i nierozerwalnie z nią połączone miejsca kultu. W Mikołowie znajdziemy pozostałości trzech kultur. Najstarszy kościół w mieście to budowla zbudowana pod koniec XIII wieku. Oko turysty kościół cieszy do dnia dzisiejszego. Przetrwał on liczne przebudowy oraz protestancki epizod. Obecnie nosi on wezwanie Św. Wojciecha i Matki Boskiej Śnieżnej. Najważniejszą świątynią miasta  od drugiej połowy XIX wieku jest kościół pw. św. Wojciecha. Wybudowano go w stylu neoromańskim a nad miastem nadal dominują jego dwie wieże.

 

Historia luteran w Mikołowie sięga prawie że samego początku reformacji. Jest ona barwna i bogata w zwroty akcji. W najświetniejszych czasach posiadali oni dwa kościoły w mieście aby następnie pozostać bez ani jednego. Stan jaki panuje w dniu dzisiejszym uzyskano w XIX wieku. Kiedy po przekazaniu przez księcia pszczyńskiego Henryka X ziemi pod budowę luteranie zapoczątkowali wznoszenie swojej nowej świątyni. Stoi ona do dnia dzisiejszego i wybudowana jest w stylu neogotyckim. Niestety, nie każda świątynia przetrwała burzliwą historię Śląska. Mało ludzi wie o tym, że jeszcze w początkowym okresie lat 70 XX wieku w Mikołowie stała synagoga.. Wybudowana w XIX wieku, zdewastowana przez Niemców podczas II wojny światowej ostatecznie wysadzona na polecenie władz Mikołowa w 1972 roku. W swojej historii pełniła nie tylko funkcję kultu ale również hali sportowej, a na sam koniec magazynu. Wrzucona została w społeczną niepamięć a na jej miejscu postawiono centrum przesiadkowe oraz plac    „750- lecia” miasta.

 

Wspomnieliśmy o miejskim muzeum więc poświęćmy jeszcze kilka słów o gmachu w którym się mieści. Tak zwany „Biały Domek” był willą przemysłowca mikołowskiego Heinricha Koetza. Obecnie znajduje się w nim nie tylko muzeum ale również wydziały UM. Niedaleko zabytkowej willi położone jest miejsce pamięci ofiar tak zwanego „marszu śmierci”, w którym życie oddali więźniowie oświęcimskiego obozu zagłady.

 

Powiat mikołowski to nie tylko miasto. Jest on stosunkowo rozległy. W następnym numerze udamy się na rowerową wycieczkę w głąb powiatu, Zobaczymy polskie schrony pamiętające tragiczny rok 1939, drewniane świątynie, muzeum elektrotechniki oraz zamek, znajdujący się już  powiecie obok, ale oddalony zaledwie o kilka kilometrów. Zapraszam!

 

Kacper Perkowski

 

zdjęcia — https://pl.wikipedia.org/wiki/Miko%C5%82%C3%B3w